17.02.2014

Nie znoszę szczyli. Nie-na-wi-dzę. Pomyślałem jednak, że za 20 lat z okładem, gbur najcięższego nawet kalibru, doznać może nieoczekiwanej odmiany swoich posępnych zapatrywań. Jeśli więc czytasz te słowa i (nie daj Boże) jesteś moim potomkiem... Wybacz mi, postaraj się zrozumieć i nie płódź dzieci najdłużej jak potrafisz. Pozdrawiam. Tata.